poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Złośliwość rzeczy martwych

Już kiedyś wspominałam, że nie lubię gotować i ograniczam swój czas spędzony w kuchni do bezwzględnego minimum. Czasem jednak miewam  chwile, gdy chcę przygotować coś ekstra, coś co wymaga ode mnie trochę czasu i zabawy. Tak było właśnie dziś. Wymyśliłam na obiadokolację pizzerinki, czyli zrolowana pizza pokrojona na kawałki jak makowiec :)

Wszystko szło mi całkiem sprawnie, o ile Marysia nie kręciła się między nogami. Ciasto pięknie wyrosło, pieczarki z cebulką pachniały cudownie i nadszedł czas, by je rozwałkować. Tu zaczął się problem. Nigdzie nie było wałka. Myślałam, że może padło mi na oczy, albo na mózg, że gdzieś tam jest, a ja go po prostu nie widzę. Ale za każdym razem kończyło się tak samo - wałka brak. Z pomocą przyszedł mąż, który szukał wałka nawet  w pojemniku na zabawki. Przecież podczas ostatnich zabaw masą solną wałkowałyśmy nim ciasto! 

Potrzeba matką wynalazków - w myśl tej zasady złapałam za butelkę po soku (butelka powódkowa), obłożyłam ją papierem do pieczenia i wzięłam się za przerwaną robotę. Ciasto rozwałkowało się idealnie, a pizzerinki zostały uratowane! Już po całej konsumpcji, oglądając TV coś mnie tknęło i poprosiłam męża, by zajrzał pod szafkę pod telewizor. I co znalazł? Wałek! No żesz... Jak on się tam znalazł, nie mam pojęcia. Ba, byłam przekonana, że umyłam go po wałkowaniu masy. A ten gałgan schował się!! Wrrr

Skacze mi ciśnienie od wczoraj. Poziom irytacji osiąga niebezpiecznie wysoki poziom, a to oznacza tylko jedno - @! Na szczęście w całej tej złości znalazł się i pozytyw - przyszły zamówione barwniki spożywcze. Znalazłam też jeszcze 3 kolory farbek do jajek, więc któregoś dnia przygotujemy z Marysią masę i wyczarujemy nowe "dzieła" :)

7 komentarzy:

  1. @@@ haha, moze mala pupka schowala pod szafke;)? pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że mały łobuz miał w tym swój udział ;p

      Usuń
  2. Heheheh cwana Marysia wie jak schowac cos by mamie utrudnic prace:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmm pizzerinki zawijane?Brzmi smacznie proszę o przepis:)

    OdpowiedzUsuń